Naszą witrynę przegląda teraz 17 gości 
Gimnazjum Nr 56 im. Aleksego Dawidowskiego ps. "Alek"
Wielkanoc 2014 PDF Drukuj Email
zyczenia_wielkanocne

Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych
pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego wiosennego nastroju
serdecznych spotkań
w gronie rodziny
i wśród przyjaciół oraz wesołego Alleluja
życzą
Dyrekcja, pracownicy i uczniowie
Gimnazjum Nr 56
 

 
W Mielnie na zielonej szkole PDF Drukuj Email

Uczyć można się wszędzie - aby nie przeszkadzać trzecioklasistom w ostatnich przygotowaniach do egzaminu, zabieramy pierwszaki i drugie klasy na „Zieloną szkołę”.
W tym roku wybraliśmy się do Mielna. Wyruszyliśmy 7 kwietnia o 7.00 rano. Podróż autostradą minęła przyjemnie, zwiedziliśmy Toruń, kupiliśmy pierniki i ruszyliśmy dalej oglądając po drodze bociany, zieleniejące pola i coraz bardziej zadbane polskie miasteczka. Ośrodek „Syrena” w Mielnie okazał się nowoczesny, a jedzenie pyszne. Wieczorem poszliśmy na spacer po plaży, morze było spokojne jak wiejska sadzawka.
We wtorek wspięliśmy się po 200 stopniach na latarnię morską w Gąskach podziwiając panoramę okolicy. Po zejściu czekał nas dwunastokilometrowy spacer plażą do Mielna. Daliśmy radę, choć dogoniła nas w końcówce burzowa chmura, która przemoczyła maruderów do cna. Po burzy pogoda zmieniła się diametralnie, ochłodziło się i zaczął się sztorm. Popołudnie spędziliśmy na basenie, klasa ID uczyła się fizyki (niektórzy zdziwili się mocno, że po przejściu 12 km nie wykonali w pojęciu fizycznym żadnej pracy), a IIc uczyła się matematyki.
W środę wzięliśmy azymut na Kołobrzeg, gdzie w porcie czekał na nas statek „Pirat”, kołysząc się na falach. Dzielnych mamy uczniów i nauczycieli – większość nie zraziła się wielkością fali i po trapie weszła na pokład. Z mola patrzyliśmy jak „Pirat” walczy z falami podskakując i spadając: góra, dół, góra, dół… co dla niektórych wilków morskich skończyło się oddaniem pokłonu Neptunowi. Zieleni na twarzy śmiałkowie dobili do brzegu i już nie mieli ochoty na podziwianie innych atrakcji Kołobrzegu.
W czwartek najdłuższa i najładniejsza wyprawa, choć sztorm nie odpuszczał, a zimno przedostawało się przez kurtki. Przez most na Parsęcie przejechaliśmy na drugą stronę Kołobrzegu i dalej do Trzęsacza. To już ostatnia szansa zobaczenia resztek kościoła, wybudowanego dawno temu 2 km od morza. Przez wieki, morze wdziera się głębiej w ląd zabierając fragmenty wybrzeża. (Czy uczniowie zapamiętali, jak nazywa się ten proces? Podpowiadamy, to jest abrazja). I tak z kościoła został tylko fragment jednej ściany. Wiało silnie dalej, a my pojechaliśmy do Międzyzdrojów, podziwiając po drodze lasy pełne kwitnących zawilców i wspięliśmy się (od strony lądu oczywiście) na najwyższy klif w Polsce (95m). W Międzyzdrojach największą atrakcją okazała się czynna toaleta i gofry na molo. Po przejechaniu mostu na Dźwinie, znaleźliśmy się na największej polskiej wyspie Wolin. Zachwyciła nas panorama wstecznej delty Świny z jej 44 wysepkami i Turkusowe Jezioro w dawnym wyrobisku kredy, które w tym dniu nie było turkusowe z powodu braku słońca.
Wróciliśmy na kolację do Mielna, a następnego dnia rano wzięliśmy walizki i wrócili do Warszawy. Pięć dni minęło bardzo szybko, nie to co w szkole.

 
Więcej zdjęć z zielonej szkoły w galerii 

 
Co ma wspólnego bankomat z fizyką? PDF Drukuj Email

Miliony ludzi wbijają codziennie numery PIN i pobierają gotówkę z bankomatu. A kto pomyśli, dlaczego przyciski w bankomacie są metalowe a nie plastikowe lub drewniane? Bo trwalsze? Nie, nie o to chodzi. Metal jest dobrym przewodnikiem ciepła i szybko to ciepło traci. Gdy wciskamy kod, ciepło z naszych dłoni zostawia ślad na powierzchni. Na metalu ślad ciepła szybko znika, na plastiku (który jest izolatorem) zostaje długo. Przy pomocy kamery termowizyjnej następna osoba mogłaby odczytać, które przyciski były dotykane i zdobyć nasz sekretny numer PIN.
Tej i innych ciekawych rzeczy dowiedzieli się nasi uczniowie na interaktywnej wystawie „Od monokryształu Jana Czochralskiego do grafenu” na Politechnice Warszawskiej. Studenci Politechniki wtajemniczyli gimnazjalistów w świat kryształów, pokazali półprzewodniki wykorzystywane w detektorach podczerwieni urządzeń eksplorujących Marsa. Uczniowie dowiedzieli się, jak wygląda atom w dziewięciomiliardowym powiększeniu, poznali działanie diody, zdobyli wiedzę o monokrysztale i materiale przyszłości – grafenie. Przekonali się, że fizyka może być pasjonująca i wiele w niej jeszcze rzeczy do odkrycia i zbadania. Kto wie, może zainspirowani wystawą, wybiorą karierę naukową?

 

 
Uszy krokusów PDF Drukuj Email

„Krokusy, krokusy, wystawiają uszy,
Bo już wiatr wiosenny,
Na koncert wyruszył…”
                                    (D. Gellnerowa)

No rzeczywiście, krokusy wystawiły żółte i fioletowe uszy na szkolnym trawniku. Pośród nich zauważono jedną biedronkę. Wierzba pokryła się srebrnoszarymi baziami i tylko ten wiatr nie wiosenny lecz zimowy. Za trzy dni wiosna – na pewno w kalendarzu, a czy w przyrodzie? Zobaczymy.


 
Teatromaniacy PDF Drukuj Email

Niezapomniana autorka Muminków – Tove Jansson powiedziała, że „Teatr jest najważniejszą rzeczą na świecie, gdyż tam pokazuje się ludziom, jakimi mogliby być, jakimi pragnęliby być, choć nie mają na to odwagi, i jakimi są”.
Nauczycielki języka polskiego starają się, aby nasi uczniowie rozwijali zdolności humanistyczne i zaprzyjaźnili się z teatrem. W październiku oglądaliśmy spektakl „Sen nocy letniej” w Teatrze Ateneum, w listopadzie ponownie Szekspira – tym razem tragedię „Romeo i Julia” w Teatrze Powszechnym oraz klasykę polską – przedstawienie „Zemsty” w Teatrze Polskim. W styczniu nasza młodzież podziwiała balet „Dziadek do orzechów” w Teatrze Narodowym. W marcu uczniowie klas trzecich mocno przeżyli monodram „Anna Frank”, który wystawiony był w Teatrze Buffo. W planach mamy kolejne spektakle.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 37
Valid XHTML 1.0 Transitional
Valid CSS!