Biblioteka

Naszą witrynę przegląda teraz 73 gości 

Zielona szkoła w Kotlinie Kłodzkiej PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
niedziela, 15 kwietnia 2018 14:52

Zostawiliśmy naszą szkołę i pojechaliśmy na zieloną – do Kotliny Kłodzkiej.

Wyjechaliśmy w poniedziałek 9 kwietnia wczesnym rankiem. Nie mogliśmy podziwiać po drodze piękna budzącej się do życia na wiosnę przyrody, bo zasłaniały ją ustawione wzdłuż autostrady ekrany dźwiękochłonne. W przerwach między nimi udało nam się dostrzec pasące się na zielonych oziminach stada saren. Za Wrocławiem droga zmieniła się na krętą, dziurawą i wąską, ale pokazały się pagórki, dolinki i miasteczka Dolnego Śląska. Minęliśmy Ścinawkę Dolną, Ścinawkę Środkową i Ścinawkę Górną i z lekkim opóźnieniem zaparkowaliśmy trzema autokarami w Campie Radków prowadzonym przez biuro Chris. Po obiedzie uczniowie podzieleni na piętnastoosobowe grupy udali się na zajęcia. Po kolacji wszystkie grupy wzięły udział w grach i zabawach i dzieciaki poszły spać.

Organizacja w Camp Radków była perfekcyjna. Każdy dzień zaczynaliśmy od śniadania, po nim dwa półtoragodzinne bloki zajęć z instruktorami, pyszny obiad, przerwa, znów dwa bloki zajęć, kolacja i zajęcia wieczorne, codziennie inne. Nikt nie marudził i nie grymasił, bo nie było na to czasu. Gdy jedna grupa ćwiczyła łucznictwo, druga dzielnie wspinała się po ściance, trzecia odkrywała ślady paproci, owadów i widłaków na skałach na zajęciach z geologii. Kolejna grupa lepiła kotki, świnki i co kto tam chciał na ceramice, a jeszcze inni uczniowie na zajęciach rękodzieła mozolnie nizali koraliki na sznureczki i druciki, tworząc kolczyki, wisiorki, opaski i bransoletki. Jeździliśmy w grupach na wycieczki rowerowe do Wambierzyc. Po 680 schodach weszliśmy na Szczeliniec Wielki, skąd było widać ośnieżony szczyt Śnieżki i Szrenicy, Góry Wałbrzyskie, Góry Sowie, a z przeciwnej strony pasmo Śnieżnika. Przy pięknej pogodzie widok na Kotlinę Kłodzką był bajkowy. Drogą Stu Zakrętów wybraliśmy się również na skalne Grzybki. Najbardziej obłędne były Błędne Skały, wypełnione jeszcze zlodowaciałym śniegiem, śliskei, mokre, z wodą kapiącą z góry na głowę. Wszyscy przecisnęli się przez skalne szczeliny i wróciliśmy w komplecie do ośrodka.

Uczniowie zapamiętają zwiedzanie kopalni węgla kamiennego „Piast” w Nowej Rudzie. Ostatni raz węgiel wydobyto tu w 1994 roku, a teraz udostępniana jest do zwiedzania turystom. Poznaliśmy pracę górnika, a co chwilę straszył nas w ciemnościach duch kopalni chrumkając lub pukając zwiedzających w kaski. Wszyscy przeżyli, choć niektórzy pokrzyczeli sobie ze strachu.

Pogoda przez pięć dni była piękna: ciepła, słoneczna, nad polami śpiewały skowronki, zakwitły zawilce i fiołki. Jedzenie było pyszne, każdy mógł sobie wybrać to, co chciał i tylko raz nauczyciele zauważyli ucznia zdążającego do stołu z dużym talerzem, na którym leżał jeden plasterek ogórka. Delikwent pod czujnym okiem wychowawcy zawrócił po prawdziwe śniadanie. Uczniowie zaoszczędzili kieszonkowe, bo nie było gdzie wydawać pieniędzy, choć znalazł się spryciarz, który wyszedł z kopalni z okazałą dzidą.

Żal było opuszczać Kotlinę Kłodzką, ale wszystko ma swój koniec, więc w piątek, 13 kwietnia wyruszyliśmy po obiedzie do Warszawy. Stolica przywitała nas burzą z piorunami i w strugach ulewnego deszczu zakończyliśmy naszą wyprawę.


Poprawiony: środa, 25 kwietnia 2018 19:49
 
Valid XHTML 1.0 Transitional
Valid CSS!